Oświadczenie.

IAA Polska ze smutkiem i zażenowaniem odnotowuje kolejny przykład niefrasobliwości marketera i obsługującej Go firmy reklamowej.

Wydawać by się mogło, że użycie zdjęcia, na którym koledzy niosą opozycjonistę postrzelonego przez ZOMO w 1982 roku jako ilustracji „żartobliwego” linera, zdjęcia, które funkcjonuje w powszechnej świadomości Polaków od ponad 30 lat – nie może się zdarzyć. A jednak zdarzyło się.

Dobrze się stało, że marketer szybko zareagował usuwając wpis i zamieszczając przeprosiny. Dobrze, że firma reklamowa wzięła na siebie odpowiedzialność za „kreację” i też przeprosiła, choć jest oczywiste, że same przeprosiny nie naprawią tej szkody.

Warto przy tej okazji przypomnieć, że każdy podmiot funkcjonujący na rynku reklamy w Polsce może skorzystać z usługi oferowanej przez biuro Rady Reklamy polegającej na ocenie zgodności planowanego przekazu reklamowego z obowiązującym prawem i Kodeksem Etyki Reklamy (tzw. copy advice). Co więcej, ta usługa jest bezpłatna.

Wszyscy odpowiadamy za to, jaka jest i jaka będzie reputacja naszej branży, jej postrzeganie przez środowiska opiniotwórcze i społeczeństwo. Wszyscy więc: marketerzy, agencje reklamowe i media powinniśmy wykazywać się odpowiedzialnością i podejmować wysiłki, min. w zakresie edukacji i uwrażliwienia własnych pracowników, by branża i środowisko reklamowe nie były oceniane przez pryzmat takich zdarzeń, jak to, które aktualnie bulwersuje opinię publiczną.

Jacek Olechowski
Prezes Zarządu IAA Polska